niedziela, 29 maja 2016

co u nas

Tyle czasu nie pisałam, a co w Kielarówce słychać : otóż cała nasza czwórka przeżywa istny sezon chorobowy, młoda niestety musiała zrezygnować z zawodów na rolkach gardło nie pozwoliło, a raczej ta wstrętna krtań, mi osobiście zabiera głos, starszej również gardło figla płata. Na szczęście mężowemu wszystko przechodzi co mnie bardzo cieszy a raczej psowego bo może liczyć śmiało na długie spacery.... Nasza kochana działeczka juz ma wyższą trawę, więc wypada pojechać i ją przekosić aby ta chadra nie rosła brzydko. Ale dzisiaj nie o tym chciałabym Wam zaprezentować migawki z bliskiego sasiedztwa ... 









wtorek, 17 maja 2016

Wino

Nie ma osoby nielubującej smaku wina. Dla mnie jest ono chwilą wytchnienia po ciężkim dniu, pozwala skołatanym myślą na chwilę relaksu, odprężenia , mała jego lampka potrafi zdziałać cuda. Są wina przeróżne wytrawne, słodkie, półsłodkie - każde jest wyjątkowe i każde dla innej osoby będzie miało inny smak, ja uwielbiam wina słodkie i nie wyobrażam sobie domu bez mini winnicy albo miejsca w spiżarni gdzie, znalazło by swoje miejsce. Moja mini winiarnia będzie wyjątkowa z przewagą domowych win, robionych w zaciszu z różnych wspaniałych owoców, ale również znajda się tam trunki zakupione w sklepie zwłaszcza jedno które uwielbiam i które mogłabym pić za każdym razem po ciężkim dniu, jest ono słodkie i tez półsłodkie o wyjątkowym smaku owoców tym winem są wina "Morgan David"  cudowne w smaku polecam całym sercem. 
W naszym domku właśnie będzie znajdować się mini winnica, gdzie półki będą drewniane z cytatami,  które uwielbiam. A jakiś czas temu mężowe stworzyło dla mnie mini winiarska półeczkę która wisi w kuchni, jedyny mój wkład w nią to napis namalowany pędzelkiem i czarną farbą.. 
Cudownego wieczoru dla Was mój będzie z lampką wina 

a oto moja mini winiarnia : 



wspaniałe inspiracje znalezione na stronie Pinterest 









niedziela, 15 maja 2016

Urodziny

Są takie święta na które piekę torty, tworze małe dodatki, szykuje a potem padam na twarz . Wczoraj było takie właśnie święto, mimo iż córa wcześniej miała urodzinki to miniony dzień był dniem świętowanym z koleżankami z zerówki. Było malowanie pierniczków jadalnymi farbkami, mężowe stworzyło domek dla Barbie choć tylko w stanie surowym to córa zachwycona pomalutku będziemy tworzyć meble do niego i inne dodatki.Był też tort, bo przecież urodzin bez tortu nie może być, tort robiony do 3 w nocy, tort nad którym myślałam ze się rozpłacze gdyż lukier plastyczny zakpił sobie ze mnie i nie dość że się pofalował to i do tego zrobił się strasznie mokry, a aby robić nowy niestety nie było czas, najważniejsze że dziecię zadowolone .... Cudownego dnia dla Was a ja uciekam odpoczywać
p.s cerata niesamowicie zdała egzamin :D  












czwartek, 5 maja 2016

stół

Od samego początku cała nasza rodzinka wie, że nasz dom, nasze przyszłe miejsce będzie pachnieć drewnem - bukiem, orzechem, sosną -.  Każdym pięknym i każdym o innym odcieniu, dlatego nasz stół, gdzie zasiądziemy do śniadania, obiadu, kolacji, będzie nam towarzyszył przy wszystkich uroczystościach, stworzony zostanie właśnie z drewna. Nie wiemy z jakiego jeszcze, ale będzie drewniany zbudowany przez mężowe od podstaw z wyrzeźbioną datą pod blatem, będzie posiadał wiele sęków, które uwielbiam w drewnie i które z wiekiem na pewno wypadną. Będzie od samego początku częścią naszej rodziny, częścią współgrająca z innymi meblami, częścią tak bardzo ważną dla każdego domu. 

Chciałabym Wam dzisiaj pokazać kilka inspiracji znalezionych na stronie pinterest, cudowne drewniane stoły. 





miłego wieczoru

wtorek, 3 maja 2016

Ukochane

Uwielbiam moje ukochane Bieszczad, można powiedzieć iż są na wyciągniecie ręki tylko wsiąść w auto i pojechać, a po drodze odwiedzić kilka cudownych miejsc. Uwielbiam je za ich majestatyczna zieleń, spokój jaki panuje, cisze, cudownych ludzi mieszkających nieopodal. Każde drzewo inaczej wygląda, tam śpiew ptaków jest inny, każde zwierzę wie ze to jego dom, dom którego już nikt mu nie zabierze. A w drodze w Bieszczady jest kilka pięknych miejsc i pragnę Wam je co jakiś czas przedstawić :

Pierwsze z nich to Zwierzyń w drodze do Myczkowiec, w którym tryska źródełko, którego wody mają uzdrawiająca moc, jak spróbujesz tej wody to nigdy tego smaku nie zapomnisz wspaniale orzeźwiająca, czysta i słodka woda : 







Drugim a jednym z moich ulubionych miejsc jest wodospad w Uhercach Mineralnym, mieliśmy tam swoją sesję ślubną. Teraz niestety w drodze do wodospadu nie ma drzew wszystkie zostało wycięte niestety, ale wodospady pozostały piękne  






to sa te cudowne drzewa które stały w dordze na wodospad 

pozdrawiam 

wtorek, 26 kwietnia 2016

spacer po okolicy

Dziś zapraszam Was na mały spacer po "Kielarówce". Poznajcie jej część w której się zakochałam, każdy pagórek, każda ścieżka pozwala na spacer w ciszy, na przemyślenia, na bieganie i skakanie, na zdobycie nieziemskiej ilości kleszczy chodzących po spodniach - tak się kończy wyprawa z psem, który w każdą wysoką trawkę musi wejść. Poznając nowe zapachy, nawet kolczatka nie pomagała gdyż tak ciągnął, że razem z nim zmuszona byłam poznawać wszelkie trawki i robaczki co się w nich chowają, jedynie córy miały ze mnie ubaw patrząc jak to mama przedziera się przez chaszcze próbując wyciągnąć z nich psa i przy tym nie rozwalić aparatu. Nieodłącznym dodatkiem do naszego miejsca są rolnicy z traktorami, których uwielbiam, bo wiem że długo obok nas nie powstaną domy, gdyż uprawiają swoją ziemie, co pozwoli nam nacieszyć się cudownymi widokami jeszcze dłużej. 







niedziela, 24 kwietnia 2016

chaszcze

Chaszcze niby nie duże, ale jednak upierdliwe. Aby je skosić mężowe namęczyło się kilka godzin, z pozoru łatwa praca, nie wysokie trawki,a jednak można się przeliczyć, w końcu pokonał wiosenną zieleń, aż działeczka nabrała kształtu a nie tylko zarysu na planach. Widać jej proporcje i pracę jaką musimy jeszcze włożyć, aby została idealnie wyrównana, pełno dużych mrowisk, małych sadzonek dziko rosnących krzaczków, których można powiedzieć że prawie nie ma. Ale za to towarzystwo zwierzaków jest bajeczne, mały kicajek uciekający przed intruzami, sarny i piękne bażanty z kuropatwami umilają prace. I do tego nieziemska cisza jaka tam panuje jest niesamowita.  Każdy mały etap jest wspaniałym uczuciem pozwala zbliżyć się do marzeń, choć wiadomo że zanim się spełnią czeka nas wiele pracy. 







a tak buszujacy w trawie wyglądał podczas zachodu słońca