niedziela, 29 maja 2016

co u nas

Tyle czasu nie pisałam, a co w Kielarówce słychać : otóż cała nasza czwórka przeżywa istny sezon chorobowy, młoda niestety musiała zrezygnować z zawodów na rolkach gardło nie pozwoliło, a raczej ta wstrętna krtań, mi osobiście zabiera głos, starszej również gardło figla płata. Na szczęście mężowemu wszystko przechodzi co mnie bardzo cieszy a raczej psowego bo może liczyć śmiało na długie spacery.... Nasza kochana działeczka juz ma wyższą trawę, więc wypada pojechać i ją przekosić aby ta chadra nie rosła brzydko. Ale dzisiaj nie o tym chciałabym Wam zaprezentować migawki z bliskiego sasiedztwa ... 









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz